środa, 21 stycznia 2015

188 dni i nocy

Boję się, że ktoś przyłapie mnie na czytaniu tej książki.
Podglądaniu prywatnej korespondencji. Wsiąkaniu w każde słowo.

Małgorzata Domagalik, Janusz L. Wiśniewski, 188 dni i nocy

15 komentarzy:

  1. Uwielbiam ich rozmowy, podczas czytania jest mi tak..intymnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie towarzyszy to samo uczucie.

      Usuń
  2. słyszałam,że naprawdę dobra

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem fanką książek Wiśniewskiego, ale dla Domagalik chętnie bym to przeczytała. Szczególnie, że jej "Siostrzane uczucia" (wydane lata temu) bardzo mi się podobały. Choć pewnie mój krytycyzm zmusiłby mnie do szukania w tym wszystkim jakiejś sztuczności, pozy etc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię Wiśniewskiego. Głównie za plastyczność jego pisarstwa.
      Albo inaczej, bardziej prawdziwie, za plastyczność "S@motności w sieci", bo to jedyna pozycja, z Jego dorobku, którą czytałam.

      Usuń
    2. Ja też tylko to czytałam, z tym że ta książka zraziła mnie do Wiśniewskiego na dobre. Pamiętam, że czytałam ją z wielkim trudem. Dla mnie to było pretensjonalne, z mnóstwem pseudofilozoficznych wynurzeń, które chwilami okropnie męczyły.
      Właśnie to pamiętam z tej książki - zmęczenie. Dlatego ta plastyczność o której piszesz jest zaskakująca.

      Usuń
    3. A ja czytałam prawie wszystko Wiśniewskiego. Co do "Samotności w sieci" to zdecydowanie wolę film... niestety, ale opowiadania, czy "Bikini", albo "Miłość i inne dysonanse", albo "Grand" itd to pozycje warte przeczytania. Może nie najłatwiejsze, ale warte...

      Usuń
    4. Chodziło mi bardziej o to, że Wiśniewski pisze w nie najlepszym stylu. Stąd mój problem z dobrnięciem do końca.
      Ale może jego inne książki są rzeczywiście lepiej napisane, nie wiem. Mam nadzieję, że kiedyś się przemogę i sięgnę po coś jeszcze :)

      Usuń
  4. Widzę, że wracasz do blogowego życia:-). Jak w nowym domku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wygląda :)
      Wciąż coś do zrobienia, posprzątania. Nie miałam jeszcze chwili, by usiąść i pomyśleć, że to wszystko moje :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Sądząc po nowym wpisie, ta chwila nadeszła :-)

      Usuń
  5. Dla mnie oboje maja swietne pioro, chetnie sie zaczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam, rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię wiśniewskiego, ale ta książka mi się wyjątkowo podobała.

    OdpowiedzUsuń