niedziela, 4 sierpnia 2013

sth for - idea

Nie wiem czy mam predyspozycje do tego, by coś radzić.
Ani czy ktokolwiek będzie chciał to czytać.
Jednak z racji tego, że ostatnio dość rozważnie podchodzę do tematu ciała i jedzenia, niedzielę mianuję czasem dla ciała.
Planuję opublikować tu kilka myśli. Nic długiego :)

33 komentarze:

  1. Ja dziś dla Ciała chyba nie będę miała czasu.. Ale od przyszłego tygdnia mam wieczory dla ciała i 3 razy w tyg zajęcia w szkole taaanca ;)

    pięknego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak dwa razy w tygodniu - sztangi :)

      Tobie również!
      Mój będzie cudowny - jak tylko wygrzebie się z łóżka – IKEA :)

      Usuń
  2. Oj moj temat..odkad walcze z nowotworem tesciowej...kiedys z wlasnej mamy plus zegar tykajacy co nie pomaga :) zaglebilam sie w temat i zmienilam diametralnie zywienie i dodalam duzo ruchu.dziala w 100% czekam wiec na Twoj point of view ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to u mnie nie tak poważnie, ale see what I can do! :)

      Usuń
  3. Czekam na te "myśli". :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcie!!! ^^
    U mnie niedziela domowo pracowita, ale to takie porządki, które lubię :) Czas dla ciała znajdę wieczorem i wtedy to sowicie wynagrodzę mu całotygodniowe trudy. Może podsuniesz jakiś dobry pomysł ... :)
    Czekam i ja ... Mogą to być nawet dłuuuugie myśli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle ustalam sobie, w myślach, jakąś nagrodę.

      Długo mówię, więc dla równowagi we wszechświecie, nie umiem długo pisać.

      Usuń
    2. Właśnie zastanawiałam się jak podzielisz się z nami przemyśleniami, będąc tak oszczędną w słowie pisanym ;) Czekam z niecierpliwością :)
      Zdjęcie bosssskie.... :)

      Usuń
    3. To nie będzie nic odkrywczego. Tym samym nic długiego.

      Zdjęcie wakacyjne. Like it.

      Usuń
  5. Poczytam chętnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja dziś jadę w góry dla lepszego samopoczucia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hmmm ... niedziela dla ciała :) podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
  8. A to nowość... pamiętam Twój wpis ; w którym byłaś anty - obiadowa ... i dziwiłaś się : jak to ludzie mogą przywiązywać wagę do jedzenia ...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal jestem przeciwnikiem niewolniczych obiadów.
      Ale odpowiada mi francuska filozofia jedzenia. Pomaga uporządkować dzień.
      Jednak, w dalszym ciągu, wszechświat nie wali się jeśli nie zjem ciepłego posiłku.

      Usuń
  9. ja czekam! jestem ciekawa tych kilku myśli ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie, chętnie przeczytam :)) dziś mój czas dla ciała oznaczał shopping, z pomocą Laury nabyłam spodnie i bluzkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja pomagam babci mojego małża w remocie :) czyli bardziej coś dla duszy, że zrobiłam coś dobrego... :)
    też jestem ciekawa tych myśli :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ikea dzisiaj zaliczona! Coś dla duszy i ciała zakupione.
    Ciekawość mnie zżera...

    OdpowiedzUsuń
  14. O, posiedzę, popatrzę zatem - rozwagi bowiem ostatnimi czasy w tych kwestiach mi brak :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekam...
    Odkąd sama bacznie przyglądam się temu co jem i co dobre dla ciała i ducha, bardzo chętnie czytam też myśli innych na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja dziś czas na blogowanie- nadrabianie zaległości bo lipiec cały był da ducha i w dużej mierze też dla ciała przez co brakło czasu tu

    OdpowiedzUsuń
  17. z niecierpliwością czekam na te myśli :)

    A co do zdjęcia-bardzo mi sie podoba, to główne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. I ja czekam. Ostatnio na mojej 'tapecie' te same tematy. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja na pewno chcę czytać i czekam jak inni na Twoje przemyślenia ;) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń