środa, 4 czerwca 2014

s.

Kiedy pyta czy wybrałam dziecko czy karierę odpowiadam, że wychodzi na to drugie.
Ta odpowiedź prześladuje mnie przez kolejne tygodnie.
Wiem, że to ani mój wybór, ani właściwe słowo.

Sławek, kolega ze studiów

33 komentarze:

  1. ! Moje ulubione pytanie ! Z odpowiedzią, której nie sposób wypowiedzieć bez emocji przynajmniej u mnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. pojawi się moment że bezboleśnie jedno ustąpi drugiemu, a może uda się że oba te światy nie będą sobie przeszkadzały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ładnie powiedziane/napisane!

      Usuń
  3. Oczywiście, że nie będą przeszkadzały - niby czemu miałoby tak być?
    Jest trudniej, zdecydowanie, ale wszystko można ułożyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. żyjemy w takich czasach że ciężko połączyć jedno z drugim :)
    noemisoul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem, jak ktokolwiek może takie pytanie zadać. To osobiste, a samo pytanie nosi w sobie znamiona oskarżenia. Bez względu na to, czy ma się jakiś wpływ na to, jak potoczyło się życie. Bo nie zawsze się ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to też nie aż tak.
      To pytanie nie było zadane po to, by wywołać negatywna emocje.

      Usuń
  6. nie każdy może być milionerem, nie każdy mamą. takie życie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przez wiele lat unikałam takiego tematu. Ale nikt nie ośmielił się zadać mi tak bezpośredniego pytania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bo na to pytanie nigdy nie ma dobrej odpowiedzi, zawsze ktoś uzna ją za złą, bez względu na to co powiesz...

    OdpowiedzUsuń
  9. o dokonaniu wyboru można by powiedzieć dopiero w sytuacji, kiedy ów wybór nie pozostawiałby żadnej innej możliwości. gdyby na dziecko było już za późno, gdyby nic nie dało się już zrobić. a w tej chwili jest tak jak mówisz - 'wybór' to nieodpowiednie słowo. bo w tej chwili życie po prostu się toczy i nie wiadomo, co wydarzy się jutro. i czy pewnego dnia nie strzelą hormony i obudzą się instynkty. a jeśli nawet nie, to i tak jest to tylko Twoja i Twojego Męża intymna sprawa. ot co.

    PS
    od dziś nie lubię Sławka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zgadzam się z tą wypowiedzią.

      Usuń
    2. Promyku - nie ma potrzeby, by nie lubić. To bardzo bezpośredni człowiek. I zawsze Go za to lubiłam.
      I nic się w tej kwestii nie zmieniło :)

      Usuń
    3. Skoro tak, to tak :-)
      Widocznie źle oceniłam charakter Twoje wypowiedzi :-)

      Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  10. Heh... ja też ostatnio ciężkie dylematy podejmowałam. Zycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wybór jest gdy jest alternatywa - gdy nie masz z czego wybierać to słowo to na pewno nie jest odpowiednie.

    OdpowiedzUsuń
  12. "a skąd pomysł, że to mój wybór?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialne!

      P.S. Mi się nikt nie pyta, bo nawet kariery brak ;)

      Usuń
  13. Przyznam, że irytują mnie takie pytania. Zawiera się w nich specyficzna mentalność sprowadzania kobiety do roli matki i żony. Jakby to miało być jej jedynym celem życiowym. Bardzo konserwatywne, patriarchalne wręcz myślenie.
    A jest tyle alternatyw prowadzenia ciekawego życia, niekoniecznie według jednego, utartego schematu - praca, dzieci, dom. I nie rozumiem, dlaczego takie myślenie, że wszyscy mają żyć tak samo, mieć dzieci w tym a nie w innym wieku, wciąż u nas pokutuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był moment kiedy i mnie irytowały.
      Ale tak, zgadzam się z Tobą, możemy żyć w wolnym kraju, wolnej Europie i tak dalej, a i tak w Polsce kobieta powinna być, przede wszystkim, matką.

      Usuń
    2. Jakże prawdziwe, niestety.

      Usuń
  14. Pytanie z gatuku debilnych :-)
    a czemu Ciebie odpowiedz przesladuje ?
    Przeciez jeszcze masz kupe czasu to raz, a dwa jedno nwcale nie musi wykluczac drugiego ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko dlatego, że dopiero wtedy zastanowiłam się czy faktycznie jest/był wybór.

      Usuń
  15. na wszystko przyjdzie czas...na decyzje i wybory też :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na wlasnym przykladzie wiem, ze wybieramy czesciej pod wplywem chwili, zewnetrznej presji, emocji, panujacego trendu niz zwyczajnie zdrowo-rozsadkowo. Najwazniejsze, by sie z tym czuc dobrze.
    Chyba, ze wybiera za nas Matka Natura...

    Zapraszam do siebie: http://herbatawkubku.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Pytania,pytania ludzka ciekawość nie zna granic. Zawsze źle, za wcześnie, za późno a ja gdybym nie urodziła syna na czwartym roku studiów to byłabym już zawsze sama bo teraz choć pragnę kolejne to nie jest mi dane!

    OdpowiedzUsuń
  18. A może S. żyje udręczony takim wyborem jego partnerki i swoim. Może nie chciał nic więcej wyrazić jak tylko akceptację tego, że każdy ma wybór. Może tylko za bardzo chciał ów wybór uprościć, zapomnieć na chwilę,że wybór nie jest raz na zawsze i że nie wszystko jest białe lub czarne. Może będą jeszcze z niego ludzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, też nie lubię takich uproszczeń. Tak jakby kariera była jedynym wyborem w przypadku nie posiadania dziecka. Zadziwia mnie czasem w ludziach ten brak szerszego spojrzenia.

      Usuń
    2. niTKA - nie, nie. S. nie jest niczym udręczony. Jest człowiekiem, którego zawsze ceniłam za szczerość, i do którego nie mam pretensji o zadanie pytanie. Który trenuje maluchy i uwielbia tę pracę.

      Usuń
  19. Nie trzeba zastanawiać się nad macierzyństwem, tylko żyć chwilą bez planów. Tym bardziej, jeśli jeszcze nie obudził się w nas instynkt. I nie oglądać się na innych czy stresować się tykającym zegarem. A to, że przy okazji ma się dobrą pracę, to nie można tego od razu wrzucać do szuflady "kariera przede wszystkim". W życiu rzadko co jest czarne albo białe.

    OdpowiedzUsuń
  20. Na trudne pytanie ciezko znalezc wlasciwa odpowiedz...

    OdpowiedzUsuń
  21. Dokładnie 17 miesiecy temu przestałam przejmować się takimi pytaniami- wcześniej?- trafiały w serce jak nóż...

    OdpowiedzUsuń