wtorek, 22 maja 2018

small town life

(czwartek)
- A gdzie była wczoraj? Proszę zapytać, cały autobus na Panią czekał. – To kierowca mojego porannego autobusu.
- W środy najczęściej jeżdżę samochodem.
- Aaa, to trzeba zgłosić.

(wtorek)
- Jutro mnie nie ma.
- Tak, tak, pamiętam.

Życie w dużym mieście po prostu nie miałoby sensu.

9 komentarzy:

  1. #takieżycie ;) już ci znajomy sprzedawca jajka odkłada? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieustannie zadziwia mnie ta forma pomiędzy „ty” a „pani” czyli „ona” w „gdzie była” . Nie jestem zwolenniczką.

    OdpowiedzUsuń
  3. "...trzeba zgłosić" (sic!) - rewelacja! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudownie, że tu jesteś!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym odpowiedziała w tej samej osobie, jednak. Choć pewnie Pan kierowca nawet by nie dostrzegł ironii.
    Ciekawe, swoją drogą, że najczęściej w takiej formie starsi mężczyźni zwracają się głównie do młodych kobiet (nigdy do innych mężczyzn), albo kobiety i mężczyźni do starszych kobiet, myśląc, że czyjaś starość (lub odpowiednio młodość) uprawnia do lekceważenia. Zawsze mi się wtedy przypomina "Pora umierać" z Danutą Szaflarską i ta, jakże znamienna, scena:
    https://www.youtubąe.com/watch?v=gHVEQb83cXU

    OdpowiedzUsuń
  6. https://www.youtube.com/watch?v=gHVEQb83cXU - mała literówka wkradła się do poprzedniego linku. Ten powinien zadziałać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Próbowałam w małym mieście ale jednak nie, to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. u Mnie w pracy koleżanka tak mówiła do wszystkich, w ten sposób. Gdzie był,co robił, jak się czuła? na początku mnie to irytowało, ale potem podeszłam do jej mowy z humorem
    https://day-with-coffee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń